Rynek nieruchomości a koronawirus. Fakty i mity

Rynek nieruchomości a koronawirus. Fakty i mity

Ostatnio bardzo często porusza się temat wpływu pandemii COVID-19 na poszczególne gałęzie gospodarki. Mówi się o konsekwencjach kolejnych ograniczeń. Zastanawiamy się, jak w obecnej sytuacji poradzi sobie branża turystyczna czy gastronomiczna. Nie inaczej jest również w przypadku rynku nieruchomości. Czy mieszkania nadal się budują? Jak się sprzedają? Ile kosztują? To jedne z wielu pytań pojawiających […]

Ostatnio bardzo często porusza się temat wpływu pandemii COVID-19 na poszczególne gałęzie gospodarki. Mówi się o konsekwencjach kolejnych ograniczeń. Zastanawiamy się, jak w obecnej sytuacji poradzi sobie branża turystyczna czy gastronomiczna. Nie inaczej jest również w przypadku rynku nieruchomości. Czy mieszkania nadal się budują? Jak się sprzedają? Ile kosztują? To jedne z wielu pytań pojawiających się w kontekście aktualnej sytuacji.

Rynek nieruchomości a COVID-19

Sytuacja pandemii wywołała szereg zmian na rynku, jednak wbrew czarnym przewidywaniom rynek nieruchomości ma się dobrze i jest w całkiem niezłej kondycji. Faktem jest to, że w niektórych przypadkach nie obyło się bez opóźnień w realizacji projektów, a początek pandemii przyniósł spadek w sprzedaży. Chwilowe załamanie szybko przeszło i klienci zaczęli na nowo inwestować w zakup mieszkań na wynajem.

Wpływ koronawirusa na ceny mieszkań

Koronawirus a ceny nieruchomości – czy jest taniej? To mit. Wbrew powszechnym opiniom nie odnotowano wyraźnych spadków cen. A nawet, jak podał NBP w trzecim kwartale 2020 roku, odnotowano rekordowe średnie ceny nowych mieszkań w 11 miastach Polski. Dane za luty 2021 pokazują niejednorodność na dużych lokalnych rynkach. Warszawa, Gdańsk i Kraków utrzymują się na stabilnym poziomie. W Poznaniu i Łodzi zanotowano spadek, a przykładowo we Wrocławiu odnotowano wzrost cen na rynku nieruchomości.

Koronawirus a ceny nieruchomości

Nieruchomości w sektorze PRS (private rented sector – sektor wynajmu prywatnego) a pandemia

Od 2020 roku obserwujemy wzrost zainteresowania sektorem PRS. Pojawiają się nowi inwestorzy, również zagraniczni, skłonni do zakupu nie tylko mieszkań, ale też całych projektów deweloperskich z przeznaczeniem na wynajem. Rentowność PRS w Polsce okazuje się być wyższa niż na zachodzie Europy. Trzeba zauważyć, że aktualne trendy wśród młodych ludzi pokazują, że mieszkanie przestaje być na całe życie. Priorytetem staje się możliwość zmiany miejsca zamieszkania, czyli mobilność, a także wolność finansowa bez obciążeń kredytami hipotecznymi. Sytuacja ta sprzyja rozwojowi rynku najmu mieszkań.

Rynek nieruchomości i koronawirus vs kredyty hipoteczne

Pozytywną zmianą jest to, że aktualnie procedura przyznawania kredytu hipotecznego jest przeprowadzana tak właściwie niemalże w całości online, czyli bez wychodzenia z domu. Jest to spowodowane tym, iż placówki bankowe musiały dostosować się do narzucanych przez rząd wymogów sanitarnych. Fakt jest taki, że sytuacja pandemiczna zdecydowanie przyspieszyła digitalizację klientów w każdym obszarze. Minusem całej sytuacji w roku 2020 było to, że banki w sposób bardziej restrykcyjny oceniały zdolność kredytową klientów. Duże znaczenie miało to, w jakiej branży byliśmy zatrudnieni. Niektóre banki zaczęły wymagać wyższych wkładów własnych. Aktualnie widać jednak powolne odchodzenie od zasad narzuconych w okresie trwania pandemii i obserwuje się złagodzenie wymogów formalnych.

Rynek nieruchomości w czasie COVID-19 zmieniał się w poszczególnych fazach pandemii. Każda kolejna fala miała wpływ na zachowania poszczególnych klientów i całego rynku. Zdecydowanie wzrosła sprzedaż mieszkań za gotówkę, biorąc pod uwagę obniżające się stopy procentowe i ogólnie niepewną sytuację, coraz więcej osób decydowało się na inne formy inwestowania kapitału. Alternatywą lokat bankowych stał się zakup mieszkania od dewelopera, ale na wynajem, a nie na użytek własny. Ogromnym zainteresowaniem przez cały 2020 roku cieszyły się również licytacje komornicze. A we wrześniu, jak podał Główny Urząd Statystyczny, padł rekord liczby rozpoczętych budów domów jednorodzinnych – było ich aż 8902.